Nowy Wiek …..od Lee Carroll

Kryon Księga VII – Listy z domu.

(Letters from Home)

Wstęp do książki:

Lightworker

Rozdział pierwszy jest bardzo specjalny. Jest to krótka wiadomość ode mnie o tym, co to jest Nowy Wiek (New Age). Czy masz przyjaciół, którzy martwią się o ciebie, zastanawiając się, czy nie “zwariowałeś”? Poproś ich, aby przeczytali te pierwsze siedem stron w następnym rozdziale. Nie stanie się im żadna krzywda, nie będzie  też żadnego nawracania na Nowy Wiek. Ten rozdział zawiera proste wyjaśnienie, które pomoże im  zrozumieć, kim jesteśmy i tu mała rada ode mnie : ponieważ być może twoi przyjaciele nie zechcą trzymać w rękach tej dziwnej książki, daję Ci więc pozwolenie, właśnie w tym miejscu, na skopiowanie tych siedmiu stron. Po skopiowaniu, daj im ten tekst do przeczytania lecz najpierw przeczytaj go sam , abyś się poczuł wygodnie z tym, o czym ja tu faktycznie mówię.

Nowy Wiek …..od Lee Carroll

To nie jest przypadek, że ten rozdział jest pierwszy. Chciałbym, żeby ta informacja była wstępem do całej książki i żebyś wiedział, że pochodzi ode mnie osobiście. Wkrótce usłyszysz co Kryon  ma do powiedzenia, ale na razie kilka słów, tak po ludzku, ode mnie. To jest bardzo opóźniona dyskusja na temat Nowego Wieku i służy głównie tym, którzy są ciekawi, tak jak ja byłem kiedyś.

Być może jeden z twoich przyjaciół poprosił, abyś przeczytał tą część książki, by pomóc Ci zrozumieć to, co jego obecnie interesuje. Być może martwisz się, że on przystąpił do jakiegoś kultu. Nie będziesz musiał czytać żadnej innej części tej książki aby zrozumieć swojego przyjaciela. Informacja w niej zawarta nie jest prezentowana z myślą byś zmienił swoją religię. Jej celem jest tylko przekazanie tobie  informacji i nadzieja, że po przeczytaniu tej lektury nastąpi zmiana poziomu twojej tolerancji.

Pytanie: Kto pisze? – Lee Carroll. Tak, to ja jestem tą osobą, która przekazuje channellingi i jestem autorem tej książki. Zanim stałem się dziwakiem, jak niektórzy by mnie nazwali,  byłem przez 20 lat audio inżynierem, logicznie i prosto myślącą osobą. Ciągle uważam, że jestem prostolinijnym myślicielem – być może trochę dziwnym. Bycie inżynierem nie eliminuje mnie automatycznie od wolnego duchowego myślenia. Moja intuicja względem tych spraw duchowych, ostatecznie przeważyła nad tym, czego mnie uczono od urodzenia na temat Boga. Stało się to bardzo logiczne dla mnie, nawet bardziej logiczne, aniżeli mity historii.

Wielu słysząc słowa Nowy Wiek ma natychmiast całą masę skojarzeń pochodzących z różnych źródeł na temat tego, co to jest i o co tu chodzi. Niektórzy natychmiast myślą o latających spodkach, kultach, astrologii, tarocie, obdukcjach dokonywanych przez obcych, o poprzednich życiach i całych hordach ludzi,  ustawiających się w kolejkach do wróżek. Nie zaprzeczam, że wiele z tych rzeczy odgrywa rolę w ogólnym obrazie Nowego Wieku , ponieważ tak jest. Jednak najpierw pozwól, że przedstawię Ci nieco inne prespektywy.

Proszę, zastanów się co myślisz na temat takich grup jak: Jonestown, Grupa Dividians z Waco (Dividians Waco Branch), Wrota Niebieskie (Heaven’s Gate), to kult samobójczy, którego członkowie po śmierci mieli połączyć się z latającym spodkiem, poza kometą Hale Bopp i kult Denver, który jest w Izraelu w tej chwili (Maj 1999), czekając na zmianę tysiąclecia, aby ich przywódca mógł umrzeć na ulicach Jerozolimy i powrócić z martwych trzy dni później.

Czy nie są to dziwne i powodujące zawrót głowy rzeczy? Nieprawdaż? Systemy, wierzenia związane z tym wszystkim? Nawet Chrześcijaństwo? Nie była to wasza percepcja? Grupy Jonestown i Waco, oryginalnie były naśladowcami Chrześcijańskiego kaznodziei Biblii. Kult Denver w Izraelu w tej chwili jest nazywany Zaniepokojeni Chrześcijanie (Concerned Christians). Członkowie Wrót Niebieskich (Heaven’s Gate) nie byli uczestnikami Nowego Wieku , chociaż tak byli przedstawiani przez wszystkie media i prasę. Mogę tylko domyślać się, że kiedy popełniasz samobójstwo, aby dostać się na pokład niewidzialnego, latającego spodka ukrytego za kometą, automatycznie jesteś zaliczony do Nowego Wieku. Fakty wskazują, że kult Heaven’s Gate był samo określającą się grupą chrześcijańską! Ich strona internetowa tak twierdziła i na tej stronie podawali cytaty z Biblii i Jezusa. Była ona ogólnie dostępna dla wszystkich, przez tydzień po ich odejściu.

Dlaczego mówię to wszystko? Ponieważ główny nurt chrześcijaństwa wcale nie jest podobny do tych izolowanych, skrajnych grup. Chrześcijaństwo głównego nurtu, nie popiera kultów i prezentuje przepełnione miłością zaproszenie przyłączenia się do opartej na miłości religii zorientowanej na rodzinę. Ale jest pełno zwariowanych jednostek. Pełno!.

Po pierwsze, my nie nawracamy. A więc jeśli jesteś sceptykiem, którego poproszono o przeczytanie tego tekstu, to bądź spokojny, twój przyjaciel  NIE poprosi cię o podjęcie życiowej decyzji, ani też nie będzie Cię nakłaniał do klękania na kolanach i medytacji. Również NIE zaprosi Cię do udziału w spotkaniu channellingowym oraz NIE zmusi Cię do czytania całej tej książki. Prawdopodobnie twój przyjaciel będzie bardzo szczęśliwy, jeżeli mu powiesz, że teraz rozumiesz go lepiej i bardziej kochasz.

Nowy Wiek nie jest religią i nie ma żadnej towarzyszącej doktryny do studiowania. Zamiast tego, jest to światowa filozofia. Nie ma żadnego centralnego budynku, który by członkowie Nowego Wieku zbudowali ze swoich datków. Aktualnie nie ma żadnej centralnej kontroli, ani dyrekcji jakiegokolwiek rodzaju. To jest właśnie powodem, że nie mamy żadnego politycznego wpływu na tych, którzy nas wyśmiewają. My nie mamy żadnej organizacji. My nie mamy żadnej reprezentacji w Kongresie. Nie ma żadnego kapłaństwa, programu klerykalnego, zatwierdzonych szkół, ani nawet kursów, które uczą kapłanów Nowego Wieku. Nie ma żadnej rady starszych, diakonów, ani żadnych programów dla nauczycieli w kościołach. Aha, przy okazji, czy powiedziałem wam, że nie ma żadnego kościoła?. To znaczy, że my nie mamy żadnych szkół parafialnych z nauczycielami mającymi wpływ na dzieci. Nie mamy ani jednej osoby, którą moglibyśmy nazwać przywódcą i do której moglibyśmy się zwrócić po radę w trudnych sprawach. Nie mamy i nigdy nie mieliśmy  żadnego świętego szamana.

Nie ma obowiązku członkowstwa, konieczności naśladowania, ani żadnej centralnej księgi, która wyjaśnia w co wierzymy! Nie ma żadnych regularnych spotkań, żadnych sponsorowanych programów telewizyjnych, żadnych organizacji do wspomagania i żadnych przepisów do przestrzegania. Ale kult! Prawda? I jeszcze jedno – nie istnieje żaden adres, pod który byś musiał wysyłać pieniądze.

Dobrze, możecie powiedzieć, to jest „bez sensu”. Tak, to również tak samo brzmiało dla mnie dopóki nie zdałem sobie sprawy z tego, o co chodzi. Filozofia Nowego Wieku nawiązuje do intuicyjnej wiedzy, a my wierzymy, że każdy żyjący człowiek ją posiada. Ta wewnętrzna wiedza jest niezwykła.

Bez względu na to, gdzie podróżujemy z Kryonem, tysiące ludzi przychodzi na nasze seminaria, którzy w pełni rozumieją tą „bez sensu” filozofię, jak gdyby wszystkie te centralne budynki i nauczyciele już byli! Wygląda na to, że istnieje mądrość na poziomie komórkowym, która rozumie nawet najbardziej dziwaczne koncepcje, bez względu na język, kulturę i ilość obecnych ludzi, którzy w jakiś intuicyjny sposób “wiedzą” czego nauczamy. Oni “posiadają” to również. Punkt po punkcie, nasz system wierzeń ma powszechne grupowe zrozumienie, jak gdyby to było zapisane gdzieś w nas.

Mógłbyś  powiedzieć, „Dobrze, właśnie dałeś mi listę tego czym nie jesteście. W takim razie kim jesteście?”.

Jesteśmy grupą ludzi z filozofią, która uczy, że my wszyscy przechodzimy przez życiowe cykle. To znaczy przeszłe wcielenia. Wierzymy, że nie ma żadnych przypadków, ale są to raczej wyzwania lub lekcje, które aktualnie pomagamy stworzyć na pewnym poziomie duchowym. To znaczy, że wierzymy w branie odpowiedzialności za wszystko w naszym życiu. Człowiek wierzący w filozofię Nowego Wieku nigdy nie będzie członkiem kultu, nigdy nie będzie szedł ślepo za przywódcą prowadzącym do samobójstwa oraz nigdy nie będzie osądzał innych za to, kim są. Zwolennik New Age jest świadomy, że każda ludzka istota posiada w sobie ogromną moc, posiada poczucie własnej wartości oraz wie jak radzić sobie ze strachem i niepewnością. Ludzka zdolność do wykorzystania własnych możliwości jest kluczem i “intencją do tworzenia pozytywnych zmian w naszym życiu” – i  jest naszą mantrą.

Wierzymy, że są wyższe moce, które pomagają nam zrównoważyć ludzkość poprzez wykorzystanie energii. Regularnie używamy leczenia przez przykładanie dłoni i przez pracę z energiami dla zbalansowania ludzi, aby pomóc w ich uzdrowieniu. Modlimy się za innych, medytujemy nad światowym pokojem i pracujemy nad osiągnięciem mądrości, która pozwoli nam kochać innych bezwarunkowo.

Dobrze… a co z latającymi spodkami? Nawet Shirley Maclaine mówiła o UFO.

To nie jest nic wielkiego Jeśli są one gdzieś tam, to niech tam będą. Śledzenie wiadomości o latających spodkach i o porywaniu ludzi przez nich, nie należy do filozofii Nowego Wieku ; jeśli chodzi o ścisłość, ci porywani przez obcych, nie są wyznawcami Nowego Wieku. Wielu z nas wierzy, że są inne formy życia we wszechświecie, a tym samym jest duża szansa, że nawet mamy trochę z ich biologicznej ewolucji.

Dosyć dziwne. Prawda? (Na marginesie powiem, że naukowcy zaczynają wierzyć, że jest istnieje duża szansa “wymiany życia” między planetami. Wydaje się, że jest to możliwe poprzez zderzenie się ciał astralnych, takich jak komety, asteroidy, a nawet meteory). Nie możemy tego udowodnić w większym stopniu niż Chrześcijanie, którzy nie mogą udowodnić istnienia nieba i piekła, ani dowieść, że papież jest boski. Wspominam o tym dla porównania, nie dla wyrażania osądów o czyichś wierzeniach.

Wierzymy, że dzisiejsze dziwactwa są jutrzejszą nauką – być może jutrzejszą doktryną religijną, jeśli ktoś znajdzie sposób, jak zbudować kościół dookoła tej doktryny. Dziesięć lat temu nauka powiedziała, że Bóga nie ma oraz, że nie ma żadnego dowodu na istnienie innych form życia we wszechświecie. Dzisiaj (według magazynu Newsweek), nauka znalazła Boga! Istnieje pozytywny dowód, że życie może istnieć we wszechświecie.W chwili pisania tego artykułu, astronomowie odkryli mnóstwo planet poza naszym systemem słonecznym! Wczorajsze dziwactwa (rok 1980) Nowego Wieku stały się głównym nurtem nauki (jest rok 1999). Wierzymy, że nasze intuicyjne nauczanie zostanie docenione w przyszłości i to, o czym dzisiaj mówimy, zostanie z czasem potwierdzone.

My nie wydajemy osądów. Wierzymy, że “kochać się wzajemnie” oznacza tolerancję naszych systemów wierzenia. Cieszymy się cudami innych, wewnątrz ich systemu wierzenia. Szanujemy czyste szukanie Boga, bez względu na drogę jaką się to odbywa i jaki “szyld” wisi na drzwiach budynku. Wielu wyznawców Nowego Wieku uczęszcza regularnie do kościoła. Być w systemie wierzenia Nowego Wieku, nie znaczy, że musicie odrzucić swoją miłość do Jezusa lub Eliasza, albo innego mistrza (na wypadek, gdyby ktoś wam to sugerował). Cieszymy się, gdy wszystko jest w równowadze. Chętnie jednoczymy się z innymi w każdym systemie religijnym, którzy chcą się modlić razem z nami, dla wspólnych humanitarnych celów. Nie staramy się mówić, że inni są w błędzie. Nie przekonujemy naszych naśladowców, że Bóg uśmiecha się tylko do nas. Zachęcamy wszystkich do szukania prawdziwej esencji Boga!

Wierzymy, że zajmowanie się naszą osobistą duchowością jest jak katalizator do pozytywnych zmian na planecie. Nie wierzymy, że naszym zadaniem jest zmienianie innych. Każda osoba decyduje sama za siebie. Tym, którzy pobieżnie patrzą się na nasze przekonania, trudno jest zrozumieć, gdyż nie ma w nich żadnej formalnej struktury, żadnych zasad, ani żadnej doktryny. Niektórzy nazywają nas “kościołem tego, co dzieje się teraz”, jest to komiczna krytyka wskazująca na naszą tendencję do “pływania”.

Nazywa się nas tak dlatego, że w naszych wierzeniach nie mamy żadnej zbudowanej ludzkimi rękami struktury dookoła Boga. One nie są zaszufladkowane dla łatwiejszego naśladowania. Wierzymy, że ludzie sami mają moc czynienia wspaniałych duchowych decyzji. To nie jest podobne do żadnej dzisiejszej religii, gdzie musi istnieć system. Przy okazji wspomnę, że, Jezus nauczał tej samej rzeczy. Według uczonych studiujących zwoje z Morza Martwego, Jezus był nazywany “przewrotnym kapłanem” przez Żydowskich kapłanów tamtego czasu. Tak było, dlatego, że mówił zwykłym ludziom, że mają moc wewnątrz siebie (sami z siebie, bez żadnych religijnych ceremonii tamtego czasu). Mówił im, że mogą być takimi jak On (Synami Boga). Właśnie tak samo myślą naśladowcy Nowego Wieku – żadnych wielkich budowli, ani ograniczających doktryn – tylko odpowiedzialność na poziomie komórkowym względem wszystkiego co jest.

Wierzyliśmy w przewodników duchowych i aniołów długo przed „eksplozją” zakładania sklepów z aniołami na planecie Ziemia. Nasz przekaz (to “dziwactwo”) zgadza się z większością przepowiedni rdzennych tubylców naszej planety. Dziesięć lat temu nasze intuicyjne informacje mówiły o zmianach trendów w pogodzie, które dzisiaj widzimy za oknami. Przez dziesiątki lat dawaliśmy wam niepotwierdzone techniki leczenia. Nagle, zeszłego roku, wiele z nich zostało potwierdzone dzięki badaniom naukowym, co zostało opublikowane w reportażu Journal of the American Medical Association z 11 listopada 1998 roku (strona 373).

Wierzymy również w przyszłość ludzkości, która jest daleka od Armagedonu lub mroku i zagłady z przepowiedni Nostradamusa. Wierzymy, że to co oglądacie dzisiaj na świecie, jest o wiele bardziej bliskie temu, co wam powiedzieliśmy, że się zdarzy, aniżeli to, co inni przedstawiali wam w opartym na strachu scenariuszu. Zapraszamy was wszystkich do sprawdzenia tego, nie dlatego aby was zjednać – raczej, aby pomóc wam zrozumieć, że być może jest o wiele większy i wspanialszy obraz Boga, aniżeli myśleliście. Być może ludzkość jest wspanialsza, aniżeli myśleliście. Być może my jesteśmy bardziej uziemieni, aniżeli myśleliście. Czy zauważyliście, że Armagedon się nie wydarzył? Jak to wyjaśnić? Być może wydarza się coś innego?.

Czy wierzycie w życie pozagrobowe? Wierzy w to aż 85 procent światowej ludności (według artykułu w Times Magazine z 1998 roku). Również my wierzymy. To znaczy, że większość ludzi na planecie wierzy, że ludzkość jest w pewien sposób wieczna. Wyznawca Nowego Wieku również tak myśli. My również wierzymy, że my, jako wieczne istoty jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga i być może to znaczy, że jesteśmy częścią Boga. My również wierzymy, że Jezus nauczał dokładnie tego samego, że cała ludzkość jest tą samą częścią obrazu Boga, posiadającego wolną wolę i wieczność.

Tak więc, my również was szanujemy. Tak naprawdę, nie obchodzi nas czy przyłączycie się do nas! Wierzymy, że nie ma ani nieba ani piekła, i że kiedy umrzemy, wrócimy z powrotem do naszego oryginalnego duchowego stanu. Wrócimy do domu. Wierzymy, że wszyscy jesteśmy jedną rodziną. Jeśli przeczytacie resztę tej książki, to znajdziecie w niej informacje czego dotyczy channelling – dotyczy rodziny. (Papież wyraził swoje stanowisko w sprawie piekła i nieba…zobacz jego słowa zacytowane w Księdze Ósmej Kryona, strona 110).

Czego od was chcemy? Byście myśleli tak jak my? Nie. Prosimy was o tolerancję i zrozumienie. Ludzie Nowego Wieku, spotykają się, podejmują duchową odpowiedzialność za siebie, praktykują poczucie własnej wartości i przebaczanie. Nie są dziwakami i upiorami, którzy “są pozbawieni kontaktu z rzeczywistością”. Nie jesteśmy “zwariowani”, ani nie mamy wypranych mózgów. Jesteśmy luźną duchową grupą łagodnych ludzi i nie zależy nam, czy wierzycie w to samo. Jesteśmy jednakże rozczarowani, jeśli się nas boicie. Czy ten strach pochodzi z głębi waszego serca, czy jest oparty na tym, co  inni wam powiedzieli?. Bez doktrynalnego osądu, szukamy waszej miłości i w zamian oferujemy wam więź, która przekracza wszystkie doktryny i w efekcie czyni nas wolnymi.

Pozwólcie, że zamknę tą dyskusję przykładem.  Miliony ludzi dookoła świata widziały go w formie najbardziej popularnego filmu, jaki kiedykolwiek był wyprodukowany. Nie wiem, czy reżyser James Cameron wiedział o tej metaforze, którą stworzył w ostatniej scenie filmu noszącego tytuł „Titanic”. Prawie spadłem z krzesła w kinie, gdy zdałem sobie sprawę z tego, co on zrobił. Dla tych z was, którzy nie oglądali tego filmu nie chcę zepsuć efektu – ale muszę to powiedzieć, że statek tonie (przykro mi).

Wielu, którzy oglądali ten film pamiętają, że ostatnia scena przedstawia starszą kobietę, która stoi na rufie nowoczesnego statku badawczego, w momencie kiedy zamierza coś wyrzucić za burtę. Zapomniano, że zamiast zwykłej sceny jest to, metafizyczne stwierdzenie, że my wszyscy jesteśmy wieczni. Ta metafora woła do nas wszystkich, że po śmierci następuje zrozumienie, że “ziemska gra skończyła się” i nawet złoczyńcy stoją razem z bohaterami z uśmiechem na twarzach, witając w „DOMU” każdego członka rodziny. Cała grupa tam była – młodzi, pełni energii ludzie klaskający na przywitanie ostatniego członka wracającego do „DOMU”. Co za wspaniała wiadomość! Jaka wielka miłość!

Dzięki ci, James Cameron. Twoja intuicja komórkowa dała nam ostateczną wizualizację tego, czym naprawdę jest New Age. Jest wzajemną miłością. Jest duchową równością. Jest rodziną.

To jest to czym jesteśmy.

Dziękuje Ci za przeczytanie tego tekstu.

Z miłością, Lee Carroll

Tłumaczenie i korekta, praca zespołowa:

Bogdan Tyzner, Janusz Grabowski, Jaga Fedynkiewicz, Urszula Rutka

materiał źródłowy:

http://www.kryon.com/k_38.html#Chap1

 

 

autoresponder system powered by FreshMail